wtorek, 6 stycznia 2015

Olej z Awokado - odkrycie zimy

Zima to najbardziej bezwzględna pora roku dla naszych cer i włosów.
Siedzimy w nagrzanym domu i pędzimy na mrozy, wiatry i śniegi.
Szok termiczny dla całego organizmu gwarantowany.
A nawet jeśli utrzymujemy chłodek w domu, starcie z zimą może i tak mieć opłakane skutki.
Zima to zło, zło konieczne.
Skóry stają się przesuszone, włosy łamliwe, matowe i suche.
Przy mało przemyślanej pielęgnacji może być tylko gorzej.

Tak się przypadkiem stało, że i mnie spotkało piętno zimowej apokalipsy, na szczęście  udało mi się odnaleźć dobry oręż na walkę z mrozem - olej awokado.

Ale wszystko od początku... jak cera mieszana w kierunku tłustej mogła się przesuszyć?

Ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Dosłownie. 
Jestem jak małe dziecko ciekawe świata, o wszystko wypytuję, wszystkiego muszę dotknąć...zazwyczaj prowadzi mnie to w różne dziwne, czasem niebezpieczne sytuacje.
Tak było również na początku grudnia, gdy z koleżanką poszłyśmy do sauny. Na szczęście byłyśmy same. Jako dziecko z  ADHD nie mogłam tak bezczynnie siedzieć, patrzę: chochelka, woda i kamienie. Aż się proszą, żeby polać! Polałam, ale nic się nie działo.. no to dawaj! jeszcze jedną!
Moja koleżanka wyleciała jak poparzona z sauny. Co jej? Przecież nic się nie dzieje. Panikara...
Po chwili już wiedziałam... fala gorąca (wrzątku?)  buchnęła mi prosto w twarz. Też wyleciałam (jak) poparzona, na nieszczęście miałam dłuższą drogę bo siedziałam na samej górze w najdalszym kącie.
Czerwona gęba gwarantowana. Mimo wszystko wyszłyśmy z uśmiechem, ale z postanowieniem na przyszłość, że już polewać kamieni nie będę. (moja ciekawość została zaspokojona)
Na szczęście mieszkamy blisko i na mrozie spędziłyśmy może 5min. Tylko lub aż. W domu twarz była czerwona, napięta, sucha i podrażniona. Jednym słowem biedulka.
W kolejnych dniach rumień zniknął, ale skóra wciąż była uwrażliwiona i przesuszona z szorstkimi partiami w okolicach czoła, nosa, skroni i policzków. Święta coraz bliżej a moja twarz wyglądała mniej więcej tak:
No może nie aż tak :P
Czego to ja nie próbowałam? Phi!
Masło shea, olej kokosowy, aloes, kwas hialuronowy,d-pantenol, olej lniany,jogurty itd... czasem było lepiej, czasem gorzej, ale nie mogłam dojść do stanu, że jest dobrze.

Ocalił mnie Olej Awokado, który kupiłam w mydlarni u Franciszka. (akurat była promocja -50%, bo kończyła mu się ważność-był do końca listopada, ale wciąż go używam i nic się w nim nie zmieniło, także nie ma co się bać takich promocji)

Olej Awokado
Jest to olej zimnotłoczony z miąższu awokado. Jest 100% naturalny, bez domieszek, posiada certyfikat Eco Cert. Ma ciemnozielony kolor i dosyć ciężką konsystencję.
Jeżeli chodzi o komedogenność, u mnie nic się nie działo, a mam ku temu skłonności.
Wiele osób narzeka na zapach, intensywny, nieco trawiasty, ale chyba te osoby nie wąchały 100% nierafinowanego oleju arganowego-można paść na miejscu :D
Olej bogaty jest w ogrom witamin (dokładnie A,B,D,E,H i PP) i rzeczywiście po zastosowaniu na skórze jest widoczny przypływ witamin i energii- jest promienna i pełna naturalnego blasku.
Dodatkowo olej ten jest termoochronny, więc śmiało możemy stosować go na włosy z podgrzaniem suszarką - łuski otworzą się i składniki ładnie wnikną wgłąb włosa.

Jak go stosować?
  • Zamiast kremu na noc na twarz (rano cera bajka!)
  • Zamiast oliwki po kąpieli (dość długo się wchłania, więc raczej na wieczór, lub na dzień po wymieszaniu z lżejszym olejem np. ze słodkich migdałów)
  • Wzbogacenie kremów do twarzy, balsamów do ciała i masek na włosy (wystarczy kilka kropel)
  • Olejowanie włosów przed myciem 

Podsumowanie.
Zakochałam się w tym oleju!  Nie wiem, czy to będzie jedynie romans zimowy, czy zakorzeni się w mojej pielęgnacji na stałe.
Wiem jedno, że jest najlepszy na zimę i jej wybryki (i moje wybryki :P), zarówno dla skóry jak i na włosy.

Pozdrawiam zimowo olejowo!

8 komentarzy :

  1. Czytałam ostatnio jakiś artykuł na temat oleju z awokado i bardzo mnie on zainteresował. Na pewno zakupię i będę testować na sobie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, nawet jeżeli nie sprawdzi się na twarzy, to można wykorzystać go na włosy, tym bardziej, że nie traci właściwości pod wpływem wysokiej temperatury jak większość olejów :)

      Usuń
  2. Jak skończy mi się mój olej to może i ten wypróbuję :)
    Co powiesz na wzajemną obserwację? :) masz super bloga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już też :* Dziwi mnie, że masz tak mało obserwujących. Naprawdę przejrzysty, super blog :*

      Usuń
    2. Dziękuję, to dla mnie wielki komplement :) Niedawno zaczęłam, więc wszystko w swoim czasie :D

      Usuń
  3. Możliwe, że wypróbuję :)
    Zapraszamy: lashlovemakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. omg I love avocado's in so many ways. I wish they had this in my country :)
    lets follow eachother! Following you now, hope you will follow back :)

    - www.angelaah91.blogspot.nl

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...